Strona główna  /  Tu rozmawiamy o grzybicy  /  Ludzie z kandydozą nie tolerują glutenu!

[1] [2] >>
Ludzie z kandydozą nie tolerują glutenu!
autor wiadomość


henieck
Gość


2013-01-10 01:50
Tytuł trochę kontrowersyjny, wiem - zapewne można złapać grzybicę na basenie i się w kilka dni wyleczyć maścią od byle konowała - ale przecież nie o tym jest mowa na tym forum...

Ostatnio zgłębiam sprawę nietolerancji glutenu i okazuje się, że wiele objawów jest dokładnie takich samych jak w tym, co nazywacie kandydozą czy grzybicą. Istnieją zagraniczne opracowania, że dotknięci kandydozą to głównie ludzie z nietolerancją glutenu! Nietolerancja glutenu daje około 300 różnych symptomów i wciaż odkrywa się nowe powiazania - prawie każdy system może być zaatakowany - najczęściej układ pokarmowy i nerwowy, ale wielu nie ma żadnych objawów ze strony pokarmowego. Przy nietolerancji glutenu powstają choroby autoimmunologiczne, zaburzenie flory w jelitach, często poważne uszkodzenia jelita, zaburzenia wchłaniania i braki substancji odżywczych i wywołane tym choroby (np anemia, osteoporoza). Nietolerancja gluenu jest dość powszechna - prawdopodobnie około 10% ludzi ma to, niektórzy badacze twierdzą, że dużo wicej. Typowa celiakia jest jedną z odmian nietolerancji glutenu i na nią choruje tylko 1% ludzi z czego zdecydowana większośc nie ma o tym pojęcia. Wkrywanie laboratoryjne jest obarczone istotnymi błędami - nie wykrywa się wielu "cichych" nietolerancji, dopiero w ostatnim czasie w USA powstają pierwsze laboratoria które potrafią wykryć więcej odmian nietolerancji glutenu. Potwierdzeniem celiakii jest biopsja potwierdzająca uszkodzenie jelita - ale wtedy jest już duże spustoszenie w organizmie (uszkodzenie jelita i często braki odzywcze, powazne choroby autoimmunologiczne i cała masa innych).


henieck
Gość


2013-01-10 01:52
(musze pociąć posta na mniejsze części z powodów technicznych , może moderator to złoży w całość)

Problem w tym, że na nietolerancję pomaga tylko ścisłe niejedzenie glutenu - nie ma na to lekarstwa z koncernu farmaceutycznego! To jest niesłychanie wazny fakt, ponieważ nikt nie ma interesu, żeby "rekalmować" nietolerancję glutenu, żaden lekarz nie pojedzie na wakacje na koszt koncernu za wypisanie 50 recept na drogi, opatentowany lek na nietolerancję glutenu. Za to biznes maskowania objawów kwitnie i nikt nie ma interesu, żeby przerywać "zabawę". Na wykształceonie lekarzy mają olbrzymi wpływ koncerny farmaceutyczne (to są najpotężniejsze firmy na świecie). Kontrlolują wiele badań, są właścicielami największych pism naukowych, są zatrudniani lobbujący specjaliści a byle konował jedyne dokształcanie w fachu jakie posiada to ulotki rozdawane przez regularnie go odwiedzających przedstawicieli handlowych koncernów farmaceutycznych. Systematycznie są usuwane tanie leki (w tym ziołowe), na które nie ma albo wygasła licencja, bo nie chdzi w tym interesie o wyleczenie nikogo - bo wyleczony pacjent przestaje być klientem. Najlepszy jest ktoś ni to zdrowy ni to martwy - taki który ma stan chroniczny, który się jedynie maskuje a z biegiem czasu dochodzą też "leki" na objawy szkód jakie wyrządziły pierwotne medykamenty. I w tych warunkach macie się wyleczyć z choroby autoimmunologicznej...


henieck
Gość


2013-01-10 01:53
Dobrze jest wykonać wszelakie testy przed przejsciemna bezgluten - ale nawet jeśli one nie dają potwierdzenia celiakii to istnieje duża sznsa, że ma się inną formę nietolerancji, jakiej obecne testy nie wykrywają. Wówczas trzeba przejść na ścisłą bezglutenową dietę na min 30 dni i obserwować wszystkie objawy jakie się ma. Robić zapiski co się jadło i jakie były objawy. Początkowo może być złe samopoczucie albo zaostrzenia niektórych objawów - to dobry znak. Jeśli przez 30 dni bez glutenu będzie zmniejszenie objawów to jest to tak samo ważny test jak najlepszy laboratoryjny. Wówczas przechodzi się na stałe na bezglutenowe jedzenie. Odważni dla potwierdzenia moga łyknąć jeden czy dwa posiłki glutenowe i potwierdzić, że objawy się nasilają w ciągu kilku dni. (natomiast dojście do siebie po jednej dawce glutenu może trwać kilkanaście dni). Ważna sprawa jest taka, że długotrwała i mocna nietolerancja glutenu u wielu moze tak rozwalić organizm, że system odpornościowy podobne aminokwasy do tych pochodzących z glutenu będzie uważać za szkodliwe i będzie na nie taka sama reakcja jak na gluten. Najczęściej równolegle występuje rakcja na kazeinę (białko mleka krowiego) ale jest wiele badań o tym jak ludzie reagowali nawet na ryż i wiele innyc zbożowych produktów, które normalnie nie mają glutenu. To jest zła wiadomość dla najbardziej chorych, bo można nie jeść glutenu i nabiału a mimo to nadal mieć objawy- np z amarantusa, jajek, ziemnaków, gryki i innych. Kazde zboże zawiera substancję podobną do glutenu i poprzez podobieńswo do szkodliwego glutenu pszenicy może nastąpić przeniesienie reakcji systemu odpornościowego. Podobnie działają prostrze aminokwasy - stąd reakcja na nabiał czy białko drożdży - czesto to towarzyszy nietolerancji glutenu. Nazya się to cross- reactivity, nie wiem jak tutaj ale w USA zaczyna się robić badania na co ma się "crossa". Od momentu przejścia na dietę bezglutenową zaczyna się regeneracja jelit i organizmu. Trwa to wiele miesięcy w zależności od stanu pacjenta i innych czynników. Nieliczni specjaliści jacy się tym zajmują twierdzą, że trzeba również zaadresować niedobory jakie powstały przez całe dekady w organizmie , unormować florę bakteryjną w jelicie (nietolerancji zawsze towarzyszy zmiana flory bakt), przyjrzeć się nierównowagom hormonalnym (też może to być skutek wielu lat ekspozycji na gluten gdy się ma na niego nietolerancję) i usunać mozliwe istniejące infekcje (dopiero tutaj jest miejsce na długotrwały efekt leków przeciwgrzybicznych). Pocieszjące jest to, że jak się organizm podleczy na diecie bezglutenowej to w wyniku regeneracji (głównie jelita i reakcj immunologicznej na gluten) znikają crossy na inne rzeczy, można zacząć znów jeść powoli np nabiał i inne - jedynie glutenu trzeba nie jeść do końca życia. To tak w telegraficznym skrócie rzucam temat. Musicie sporo doczytać, najlepiej na zagranicznym necie. Jak prowadzić dietę bezglutenową znajdziecie dobre info bez problemu w Polsce w książkach i w necie - trzeba się z tym zaznajomić bo jest wiele pułapek w postaci glutenu w produktach, o których czowiek by nigdy nie pomyślał, że mogą go zawierać.


henieck
Gość


2013-01-10 01:53
Jeśli chodzi o gluten to trzeba go całkowicie wyeliminować - zmniejszenie ilości jedzonej pszenicy kompletnie nic nie daje, bo można być tak wrażliwym, że nawet 20 tysięcznych grama (20 mg) może spowodowac objawy i reakcję całego sys odpornościowego - a wtedy powolutku robi się spustoszenie w organizmie, zalezy do czego kto ma predyspozycje.

Jak pójdziecie z tymi "rewelacjami" do lekarza, to pewnie was wyśmieje - więc nie ma co zaczynać rozmowy, bo statystyczny konował pewnie miał jedną godzinę na studiach o celiekii 3 dekady temu a i tak uważa się to za niezbyt poważną chorobę skoro mozna ją wyleczyć dietą - tymczasem to jest bardzo poważna choroba - a przynajmniej prowadzi do bardzo powaznych chorób.

Co bym zrobił na miejscu bardzo chorego z grzybicą i wieloma inymi objawami - zacząłbym czytać i czytać- jeśli miałbym wiele objawów i historię zdrowia w rodzinie i pochodzenie (wschodnia europa ma więcej nietolerancji glutenu) dające duże szanse na nietol glutenu - to nawet gdybym nie widział zmian po 30 dniach bezglutenu założyłbym, że prawdopodobnie mam cross-reakcję na inne rzeczy, kóre jem i trzymałbym dietę bezglutenową przez nie wiem, rok czy dwa, w tym czasie bym się więcej dowiadywał i więcej obserwował i dalej stosownie działał. Sam dopiero szukam wielu odpowiedzi. Niewiele się traci, szczególnie, że dieta bezglutenowa jest w zgodzie z innymi antygrzbowymi- typu bezcukrowymi, chociaż bazując na kupowanych produktach bezglutenowych jest droga - ale nikt tu przecież nie poleca przetworzonych produktów - szczegolnie że widzę, że wiele z wysoko przetworzonych bezglutenowych tak samo jak normalnych jest z gruntu zła dla zdrowia z powodu zawartości np margaryny czy wysokoglikemicznych produktów i innych problemów). Na razie to tyle, kończę ale mam nadzieję, że wielu z Was dopiero temat zacznie...


henieck
Gość


2013-01-10 02:25
Szybki test na możliwą nietolerancje glutenu:

Pragnienie jedzenia pszenicy
Syndrom jelita drażliwego
Zatwardzenia
Rozwolnienia
Słaby apetyt
Problemy z wagą ciała
Niestrawność
Gazowanie
Refluks
Nudności
Anemia (brak żelaza)
Bóle głowy
Migreny (osobiście nie wiem jaka jest różnica ;)
Problemy z pamięcią
Słaba koncentracja
Bóle stawów i mięsni
FIbromyalgia
Mgła umysłowa (dosłowne tłumaczenie)
ADHD albo ADD
Ataxia (problemy z koordynacją)
Zmęczenie
Depresja
Nerwowość
Problemy menstruacyjne
Problemy z tarczycą
Problemy ze snem
Niepokój
Zmiany nastroju
Bezpłodność i poronienia
Osteoporoza w rodzinie
Łatwość łapania infekcji
Astma
Egzema
Podniesione enzymy wątrobowe
Nowotwory albo nowotwory w rodzinie
Inne autoimmunologiczne choroby jak toczeń albo cukrzyca (typu I jak się domyślam)
Problemy z zatokami
Swędzenia skórne (być może też wysypki w zal. od tłumaczenia)
Łuszczyca
Artretyzm (albo w rodzinie)
Celiakia w rodzinie

1- 3pkt nie można wykluczyć nietolerancji.
4-7 punktów- istnieje istotna możliwość nietolerancji.
Jeśli ktoś ma powyżej 8 punktów z tej listy to istnieje silne wskazanie, że może się mieć nietolerancję glutenu.


rich69
Gość


2013-01-10 11:05
Dzieki heniecek, to bardzo ciekawa wypowiedz.Ja dopiero zaczalem zdrowiec kiedy powiedzialem NIE glutenowi. Ba, na dwa tygodnie powstrzymalem sie od jedzenia wszystkich zboz i traw, oporocz przenicy, zyta, owsa gdzie najwiecej wystepuje gluten ale rowniez ryz, kukurydze oraz wszystkie kasze. Dopiero po tym okresie wprowadzalem pojedynczo raz na tydzien w/w produkty. Poniewaz nawet produkty tak zawane bezglutenowe zawieraja podobne zwiazki. Dzisaj z tej grupy jadam tylko ryz brazowy, kukurydze, kasze jaglana oraz bardzo zadko quinoe, to wszystko z ziaren.


Ja
Gość


2013-01-10 19:42
Po przejściu na zalecaną dietę antygrzybiczą, po jakimś czasie ok pół roku nastapiła u mnie poprawa samopoczucia, candidę miałam napewno zaawansowaną to tak na marginesie. Jak przyszła ta poprawa zaczęłam sie zastanawiać na ile ta poprawa wynikła faktycznie z wybycia grzyba a na ile istniało ryzyko, że miałam problem z nietolerancją glutenu, nieświadomie oczywiście. Dziś wiem jedno, że odstawienie białej mąki i cukru pomogło, pewnie na candidę ale coraz częściej myślę, że gluten mógł mieć w moich problemach zdrowotnych dużo do rzeczy.. Nie byłam u lekarza z ta myslą akurat, bo szczerze mówiąc to mam już cofkę na samą myśl pójścia do lekarza i przekonywania go że może nei jestem psychicznie chora a faktycznie mi coś dolega fizycznie - jak to przerobiłam przy grzybicy. Ale generalnie po przeczytaniu tego, co napisałeś stwierdziłam, że bartdzo możliwe, ze coś w tym jest. Kilka razy zdarzało mi się zjeść coś z białej mąki choć byłam na diecie i wtedy następowało zdecydowane pogorszenie, co tłumaczyłam sobie atakiem grzyba, który został dokarmiony i może tak było faktycznie. Nie wiem dokładnie jak to wszystko jest ale sądzę, sama po sobie, że z ta nietolerancją glutenu i powiązaniem tego z grzybicą jest baaardzo możliwe bo sama miałam takie mysli... Nawet siękiedyś zastanawiałam nad jakimiś badaniami na nietolerancję glutenu ale drogie wszystko jest niestety..ale może kiedyś, tym bardziej, że nie tylko ja mam takie wnioski i mysli o tym powiązaniu


Teflon
Gość


2013-01-10 22:04
@henieck: odnośnie Twojej wypowiedzi mogę jedynie powiedzieć, że potrawy bogate w gluten ZDECYDOWANIE pogarszają moje samopoczucie. Obecnie stosuję dietę przeciwgrzybiczną(ale nie jakoś strasznie restrykcyjną), bezglutenową i zgodną z moją grupą krwi (łatwo nie było, żeby ją skomponować) i z całą pewnością jest o wiele lepiej, niż na samej diecie antygrzybicznej.


henieck
Gość


2013-01-12 01:41
super, że swoimi wypowiedziami dajecie wsparcie dla innych, bo z glutenem to jest naprawdę gruba sprawa i powinno się zdecydowanie większą uwagę na to zwracać w różnych chronicznych stanach. Co do badań laboratoryjnych - to jak komuś wyjdzie nietolerancja - znaczy, że ma nietolerancję czy celiakię. Natomiast jeśli komuś badania pokażą brak wrażliwości - to wcale nie znaczy, że nie ma problemu, bo obecne badania wykrywają tylko część problemów z glutenem. Więc tak jak wspominałem najlepiej jest odstawić gluten na min 30 dni i potem wyciągać wnioski ze swoich symptomów (tanie i dość dokładne badanie) - chociaż są i tacy, którzy polecają odstawić gluten nawet jak się komuś po 30 dniach wydaje, że nie ma związku.

Co do kwestii czy pszenica odżywia grzyba czy gluten coś powoduje - uważam, że w momencie ponownego zjedzenia glutenu po czym nasilają się objawy nie chodzi o odżywienie grzyba - tylko chodzi o reakcje ukł. immunologicznego na gluten. Pszenica nie różni się jakoś dramatycznie od ryżu czy kukurydzy czy ziemniaków pod względem ilości i chyba też jakości węglowodanów jakie się uwalniają - więc podejrzewam na tej podstawie, że jednak chodzi o gluten i tak mówią ci, którzy się tematem profesjonalnie zajmują. Pozdrawiam.


Pola
Gość


2013-01-12 14:56
Co to za problem wprowadzić kaszę jaglaną do diety? i sprawdzić jak organizm reaguje?
Jest bardzo dobra w smaku i przede wszystkim nie odkwasza jelita. :)
Jem ją od dłuższego czasu.


Pola
Gość


2013-01-12 14:58
ale żem znowu namieszała ..chodzilo mi o to ze robi dobre srodowisko w jelitach.


henieck
Gość


2013-01-16 17:50
to nie problem wprowadzić kaszę jaglaną do diety tylko problem skutecznie usunąć gluten, który występuje w większości przetworzonych produków i nie tylko. Jeśli ktoś ma bardzo duzą wrażliwość to życie bezglutenowe, szczególnie na początku diety to głębokie zmiany i ogólnie poważny problem. Jak się ma alergię na np. pyłki to pyłków w powietrzu nie widać - a mimo to wywołują one niejednokrotnie bardzo silną rakcję ukł immunologicznego. Tak samo jest z glutenem - jakaś zabłąkana malutka kruszynka z chleba, która gdzieś przylgnie do jedzenia, czy zabrudzenie z miksera zawierające mąkę czy minimalne ilości w jakimś produkcie spożywczym a nawet w pewnych kosmetykach doprowadza do niepoządanej reakcji immunologicznej, która wygasa wiele dni.


Rachela
Gość


2013-01-20 14:41
To fakt, ja już od lat nie mogę dojść co jest przyczyną mojej utraty wagi (i niemocy przy każdej próbie odzyskania choć kilograma), ciągłych problemów żołądkowo-jelitowych, pobolewania w prawym podżebrzu, migren, wymiotów (od czasu do czasu), palących gazów, comiesięcznych aft itd itd. Mam tych objawów wiele i jestem już załamana bezproduktywną walką o lepsze samopoczucie. Schudłam w błyskawicznym tempie jakieś 8 lat temu i nie mogę wyjść powyżej 50 kg (przy wzroście 165 cm). Przedwczoraj dostałam taką migrenę, że chciałam sobie głowę odciąć, po kilku godzinach zaczęłam wymiotować i tam wymiotowałam prawie bez przerwy 4 godziny. Dopiero jak wyrzuciłam z siebie wszystko, ból głowy całkowicie odpuścił. Gdy tylko pomyślałam o kromce chleba, którą wcześniej zjadłam zaraz wszystko podchodziło mi do gardła.

Kiedyś nawet lekarka powiedziała mi, że taka migrena to może być silna reakcja alergiczna. Oczywiście, że tak jest. Zawsze czuję, że jest to związane z czymś co zjadłam, ale nigdy nie mogę dojść co to było, konkretnie. Czasem objadam się słodyczami i plackami i nic a nic mi nie jest, dlatego zastanawiam się jak to jest z tym glutenem w moim przypadku. A może chroniczny stres w jakim żyję powoduje, że moja odporność jest prawie zerowa, a wtedy to już mój organizm jest zupełnie bezbronny. A może to ukryta celiakia ? Badania podstawowe kosztuję w moim mieście 270 zł. Wiem, wiem, trzeba by sprawdzić jak się będę czuła bez glutenu. Najgorsze, że widzę u mojego syna objawy podobne do nietolerancji glutenu. To chyba cena jaką ludzkość płaci za rozwój cywilizacji. Jesteśmy totalnie zagrzybieni i zarobaczeni, nieodporni i chorzy.


Pola
Gość


2013-01-20 17:01
Rachela pobolewania w prawym podżebrzu = lamblia
to że lecisz z wagi jest przy niej normą.
Zrób sobie badania w Felixie..
Ja z niezdiagnozowaną chodziłam 2 lata i myślałam że sam ten grzyb to taaaaaki potwór, a tu proszę.


Rachela
Gość


2013-01-20 18:12
Pola, oczywiście że lamblia :) Kał syna wysłałam do Felixa i okazało się, że miał lamblię. Przeleczyli go w szpitalu (przy okazji pobytu na zakaźnym), a my, domownicy,dostaliśmy receptę na tynidazol. Tynidazol bierze się 4 tabl jednorazowo, a po 10 dniach robi się powtórzenie; moja mama po drugim podejściu dostała takiej biegunki i bólów, że przez kilka tygodni dochodziła do siebie. Ja drugiej dawki już nie wzięłam. Czy to nam pomogło ? Wątpię. Nie wierzę w jakies jednorazowe dawki 'cudownych' leków, zwłaszcza że lamblii bardzo trudno się pozbyć. Aha, lamblię przywieźliśmy z Maroka. Szkoda mi kasy na badanie w Felixie, jestem pewna że to ten gad oczywiście grzybica, bo pasożyty i grzybki to nierozłączny duet :)


Rachela
Gość


2013-01-20 18:15
Pola, a jak się pozbyłaś lamblii?


Rachela
Gość


2013-01-20 18:21
Przepraszam, że jeden wpis za drugim, ale widze w inny wątku co brałaś. Jak byłam z dzieckiem w szpitalu, na zakaźnym, to udało nam się trafić na wspaniałe lekarki. Jedną z nich zagadnęłam a propos moich objawów, a ona zasugerowała, ze oprócz odtruwania pasożytów powinnam zrobić sobie badanie w kierunku wzw typu C. Przebiega podobnie, a ludzie dowiadują się o zakażeniu przypadkiem. Mi też usg i próby wątrobowe wychodzą w normie, ale w tym tygodniu zamierzam sobie zrobić test na wzw C, jakby nie było rodziłam przez cesarskie cięcie,a często ludzie zarażają się w szpitalach.


Pola
Gość


2013-01-20 21:06
No właśnie nie wytępiłam ich,
teraz z ziołami kombinuje z olejkami
bo dwa podejścia z macmirorem raczej nic dały.
Chcesz to sobie zrób na to WzW C, ale szczerze widze po objawach mam identyczne, nawet wymioty mi się zdarzają, ale to na szczeście tylko okresowo,, migreny różnie, bóle głowy to kilka razy dziennie...no itd. itd.


Elzbieta
Gość


2013-01-20 21:57
Ja dostalam dopiero wynik z Warszawy z kolonoskopii i
gastroskopi.Badania w/w mialam robione w zeszlym roku w maju,w zaden spsob nie moglam uzyskac wyniku.
W opisie ejst diagnoza oprcz polipow wycietych hiperlastycznych w slepej kiszce jest podejrzenie Celiaki.
Kosmki jelitowe zachowane .
Od neidawna mam regularne silne bardzo bole glowy 2-3 x w miesiacu ,bole sa tak silne ze nie wiem co robic ,jakby ktos mi wkrecal glwoe w imadlo.
Tez schudlam drastycznie ,22 kg co przypisuje schudniecie leku Glukobay.
Nie moge sobie dac ardy z dieta ,wyczytalam o dizecie bezglutenowej ,np chlebki sa z maki Kukurydzianej ale na drodzach ,wiec przy grzybicy ktora mam tez nie mozna .
Nie wiem co ejsc ,wychodzi na to ze nic:(((
Od niedawna doszly mdlosci .
Ja bralam bardzo dlugo Tinidazol ,wczesniej Metronidazol jak bylam przez 5 lat leczona na borelioze antybiotykami
Tinidazol bralam w pulsach przez 4 dni i 3 dni przerwy.
zaczelam znowu jesc wafle ryzowe ,ryz,ale dalej nie wiem co jesc.Bo samymi waflami z oliwa z oliwek lub olejem budwigowym dlugo nie pociagne .
Maslo odstawilam .
Wszedzie pisza o dziecie bezglutenowej ,ale tam sa cukry ,syropy jakies ,drozdze.
Ktorych nam z grzybica nie mozna .
Skad sciagnac dobra diete bezglutenowa,bezcukrowa i na grzybice?


Elzbieta
Gość


2013-01-20 22:27
slyszalam ,ze maka kukurydziana i maka ryzowa nie maja glutenu.


Rachela
Gość


2013-01-21 16:20
Elu, jeśli mąka kukurydziana to koniecznie bio, kukurydza gmo to świństwo. Ja przez jakiś czas eksperymentowałam z różnymi dietami, przerabiałam dietę dr Budwig, terapię dr Gersona (świetna ale kosztowna i wymagająca).
Zarówno dr Budwig jak i dr Gerson obstawali BEZWZGLĘDNIE przy diecie wegetariańskiej. Ja zjadam mięso może kilka razy w roku, ze względów ideologicznych jakoś nie mogę zjadać zwierząt, ale jeśli Ty nie masz obiekcji to przecież z głodu nie zginiesz :) Dla syna kupuję królika, dzielę na 5 części, a z tego zawsze masz kilka potraw. Właśnie zjadłam przymuszona sytuacją gulasz z indyka fasolkę mung. Bardzo smaczne. Do tego można sobie robić przeróżne sałatki.

Mimo,że niewielkie ilości glutenu są w płatkach owsianych, to nigdy nie czuję po nich dyskomfortu. Od lat jem na śniadanie płatki błyskawiczne (Kupiec) mleko sojowe (lub owsiane/migdałowe) rodzynki bio morele bio czasem orzechy. Staram się po prostu unikać chleba. ALE! Są na rynku płatki owsiane bezglutenowe, są dostępne przez internet, trzeba poszukać, w moim mieście nie ma czegoś takiego w sklepach.
Poza tym lubię ciecierzycę, lubię humus (ciecierzyca pasta sezamowa olej lniany sok z cytryny) , coś pysznego, to zamiast masła. A nabiału nie jem prawie wcale, nie mogę jeszcze tylko zrezygnować z masła. U nas w domu nie było od lat mleka krowiego, tylko sojowe (nie gmo!). Dobre jest też tofu, fasolki różnego rodzaju, kasza jaglana (która ma prawie cały komplet aminokwasów jakie człowiek potrzebuje!).



Rachela
Gość


2013-01-21 16:27
Pola, przeczytałam, że lewatywy z kawy wg receptury dr Gersona to jest świetna sprawa jeśli chodzi o oczyszczanie wątroby.

Nie dość, że oczyszcza z wszelkich złogów, kamieni to jeszcze kofeina zabija pasożyty. Pasożyty nie mają prawa bytu tam gdzie jest kofeina. Dr Gerson odkrył, że kawa podawana drogą wyłączne przez rectum spełnia pozytywne zadanie. Pewnie już o tym wiesz, ja zaczynam od jutra :)

Przeczytaj lub posłuchaj na youtube co córka dr Gersona mówi o tych lewatywach. Ludziom z nowotworami w stopniu nawet terminalnym przechodzą bóle, nie potrzebują już morfiny, przechodzą wszystkim bóle głowy i inne dolegliwości bólowe. To może być sposób na robale, a grzybica, jeśli nie jest to grzybica systemowa, moim zdaniem jest do załatwienia dzięki diecie i suplementom.


henieck
Gość


2013-01-22 21:40
Elżbieta, jak masz podejrzenie celiakii to raczj dobrze by było w 100% odstawić gluten i przez 1-2 miesiące starać się z całych sił nie zjadać nawet śladowych ilości. Bo zjesz takie zwykłe płatki owsiane, które mogą ale nie muszą być zanieczyszczone glutenem i się będziesz zastanawiać potem czy to ci nie zaważyło na wyniku, czy byłaś na ścisłej diecie bezglutenowej czy nie. jak już ustawisz sobie bazę to wtedy będziesz widzieć czy nagle włączenie czegoś podejrzanego do jadłospisu coś zmienia czy nie.

Jeśli masz możliwość to spróbuj teraz zdiagnozować celiakię standardowymi metodami medycznymi - ale nawet jeśli ci nie wyjdzie to wykonaj ostateczny test - czyli kilku tygodni diety bezglutenowej (do tego dobrze jest dodać odstawienie nabiału). Chodzi o to, że jak przejdziesz na bezgluten to za kilka tygodni jak będziesz chciała nagle sprawdzić laboratoryjnie - to nie będzie już przeciwciał.

Co jeść to jest potężny problem ale tylko na początku jak się dopiero rozglądasz za przepisami i miejscami zaopatrzenia, eksperymentujesz w kuchni i edukujesz się ogólnie.

obiady dla mnie nie są problemem, bo ziemniaki(ryż, gryczana), do tego surówka i kawałęk mięsa czy jajka czy ryby i już (chociaż docelowo wiem, ze też dobrze jeść jak najmniej białek zwierzęcych). Gorzej było z pieczywem i mlekiem, które używam do muesli. Bardzo dobre mleko się robi z nerkowców albo migdałów obranych ze skórki. Mieli się na b. wysokich obrotach z wodą. Większość ludzi to przecedza i wyrzuca frakcję stałą - ale ja to jem z różnymi płatkami bezgl czy ryżem. Mleko takie dodaje do jakiś placków czy do kawy zbożowej (bezglutenowej) jak mleko, do którego nas system przyzwyczaił i jest naprawdę super, dużo lepsze od krowiego no i nie masz świadomości, że zupę ze zdechłych bakterii pijesz doprawianą hormonami i antybiotykami :)

Masło można zastąpić miesznką zdrowych olejów - lnianego i kokosowego albo innymi pomysłami. Na kokosowym można podsmażyć czosnek czy cebulę żeby nabrało smaku i potem zmieszać z lnianym (lnienego się nigdy nie podgrzewa).

Pieczywo to albo kupować - ale indeks glikemiczny więksozści bezglutenowego jest wprost tragiczny (nie zawiera błonnika), innym razem zawiera margarynę i inne świństwa, drożdże czy mleko - więc wolę samemu robić proste placki na różnych mąkach bezgl. Otworzą się przed tobą nowe smaki :)

Trzeba raz zrozumieć jak zastąpić skałdniki z tradycyjnych przpisów, głównie gluten, jajka (jeśli ktoś idzie też w tę stonę) i mleko, bo bez jajek i bez glutenu wypieki się rozpadają. Przykładowo można do wypieku dodać gumę guar (to jest OK substasncja pochodzenia roślinnego tylko nazwę ma słabą), albo rozduszone banany, albo namoczone zmielone siemię.

Ze słodyczy super wychodzi marchewkowiec na zmielonych na mąkę migdałach i z odrobina ksylitolu (czyli cukier brzozowy, też nazwa beznadziejna dla fajnago produktu).

Popatrz w necie na przepisy różne. Jeśli znasz np angielski to znajdziesz ogrom przepisów ( wygoogluj np gluten-free dairy-free recipes). Są całe książki kucharskie do kupienia na Amazonie w tym w postaci elektronicznej czy do ściągniecia na lewo z p2p.

Na zachodzie w ostatnich latach zrobił się boom na nietolerancje, tam wiele gwaizd przeszło całymi rodzinami na bezglutenową i ciągle jest o tym mowa, masa ludzi dokonała przełomów w chorobach jakie mieli od zawsze, są fora poświęcone tematowi. Czołowi weganie i wegetarianie od kilku lat odradzają nabiał. W Polsce jak zwykle za 10 lat dopiero do ludzi na dobre temat dojdzie.

Jednak największy szok jest taki, że jak się uwzględni podstawowe zalecenia to okazuje się, że 90% z tego co można kupić w typowym hipermakecie nie nadaje się do jedzenia - stoisko ze słodyczami, pieczywem, nabiałem, mięsem i monopolowe - jest jak drogeria.


DAREK I EWA
Gość


2013-07-23 20:49

Jak pisał dr Klinghardt w protokole usuwania neurotoksyn

Przyczyną przewlekłej grzybicy jest przewlekłe obciązenia metalami ciężkimi.

Ja wyleczyłem ojca z grzybicy przewodu pokarmowego stosując protokół chelatacji którym sam usunąłem metale ciężkie.

Jak to u mnie było?

Ja i moja żona potwornie otruliśmy się szczepionką EUVAXem
na WZWB która konserwowana jest związkami rtęci jak chyba wszystkie przeciw grypowe.

Ja szczepiłem się w połowie 2012 a moja żona w styczniu 2013r.
Dopiero jak moja żona dostała identycznych objawów wtedy sprawdziłem że moje problemy zaczęły się w dzień podania
szczepionki, kilka godzin później.
Przez pół roku przechodziłem prawdziwe piekło objawowe, i jak się potem okazało mając 100%! objawów zatrucia RTĘCIĄ i
przewlekłego obciążenia metalami ciężkimi leczyli mnie na nerwicę itd itp.
Stworzyliśmy unikalny protokół chelatacji łącząc wiedzę Dr Cuttlera, i Dr Klinghardta (na razie dla osób pow 45kg) po zastosowaniu którego:
a) objawy nerwicowe (emocjonalne) ustąpiły w 1 dzień!!!
b) zaburzenia równowagi ustąpiły w 3 dni!!!
c) mojej żonie problemy ze stawami ustąpiły w 3 dni!!!(miała od 6ciu lat)
d) w drugim etapie leczenia (po 2 tyg) po zastosowaniu drugiego chelatora, tachykardia i nadciśnienie ustąpiły po 1 dniu!!!
e) niewielka zmiana skórna o charakterze grzybowym przeszła w 3 tyg!!!
(zbielało i znikło)
d) problemy z jelitami i wątrobą przeszły po 3 tyg (i znowu mogę jeść wszystko jak przed 20 laty!!!)
e.) problemy z krążeniem (zimne nogi ręce) przeszły po 2 tyg!!!
f.) przeszły także problemy z odpornością na infekcje, problemy z pamięcią krótkotrwałą, problemy ze snem,
g.) okazało się że nawet problemy "łóżkowe" mają podłoże toksykologiczne na szczęście mój (bardzo aktywny fizycznie organizm)
zwalczył je sam ale potrzebował aż 2 mcy!.
Chętnie podzielimy się tą wiedzą z innymi i pomożemy ile możemy.
Wyleczmy się sami skoro lekarze chcą nas "leczyć a nie wyleczyć", a innych ludzi logicznie myślących z wyższym wykształceniem
mają za (ludzi niższej kategorii)
Jesteśmy przekonani że toksyny i met. ciężkie a zwłaszcza ołów i rtęć są odpowiedzialne za 80 % chorób tzw cywilizacyjnych.
Jesteśmy przekonani że także problemy z płodnością obu płci oraz poronienia wynikają także z tego powodu.
Żeby to udowodnić "tym geniuszom w białych kitlach" było by cudnie jak by ktoś z problemami tarczycowymi, cukrzycowymi,
psychicznymi (np.depresja, schizofrenia) neurologicznymi (nawet SM), grzybiczymi, a także rzadkimi chorobami o podłożu
komórkowym zechciał sprawdzić jak skuteczne usunięcie toksyn wpłynie na jego poprawę zdrowia.
Leczenie trwa tylko 2 mce z czego 1mc to etap właściwego leczenia przy którym mozna normalnie pracować.
Chętni zgłaszają się z całej Polski pomożemy tylko kilkunastu osobom
więc wkrótce zamykamy "listę" chętnych.
Po prostu mamy swoje życie a z tej pomocy nie mamy nawet 1zł
Robimy to by ludzie mogli się wyleczyć a nie układać złotą ścieżkę do apteki gdyż lekarze leczą farmaceutykami wyłącznie
wasze objawy.
I chętnie wypisywali by kolejne recepty do końca życia...
W razie czego podajemy kontakt
darudarudaru1@interia .pl


kasia
Gość


2013-12-15 21:17
Witam, jak powinna wygladac moje codzienna dieta, jeśli mam nietolerancje pokarmową na gluten, jajka, mleko, oraz kwas mlekowy no i oczywiście nie jem cukru. Chodzi mi o to jak zapewnic organizmowi wszystkie skladniki przez caly dzien jesli tego nie moge. Może jest jakis portal ktory możecie zaproponować? Nie jestem otyła, mam 38 lat. Dziekuję za odpowiedz.
Kasia


kasia
Gość


2013-12-15 21:18
Witam, jak powinna wygladac moje codzienna dieta, jeśli mam nietolerancje pokarmową na gluten, jajka, mleko, oraz kwas mlekowy no i oczywiście nie jem cukru. Chodzi mi o to jak zapewnic organizmowi wszystkie skladniki przez caly dzien jesli tego nie moge. Może jest jakis portal ktory możecie zaproponować? Nie jestem otyła, mam 38 lat. Dziekuję za odpowiedz.
Kasia


thebest
dołączył: 2013-10-28
postów: 129

2013-12-15 21:34
kasia

napisz na email to dowiesz się wszystkiego w jednym miejscu.

4krokidozdrowia@gmail.com


Przezorny
Gość


2013-12-16 16:12
Rano np.kasza lub ryz z pestkami ,olejem i odrobina owocow,drugie sniadanie jajecznica ze szczypiorkiem ,boczkiem,obiad salatka ,warzywa na parze ryba lub mieso,16 zupa krem ,galareta miesna ,kolacja kasza z warzywami .Oczywiscie dieta musi byc jak najbardziej urozmaicona .Nie zauwazylem ze nie jesz jajek .Mozesz w to miejsce wypic sok warzywny.


hassi
Gość


2014-06-25 20:25
Moi drodzy!
Nie bywam na forach, do wypowiedzi ,,heniecka" dostalam linka od mamy....i tak bardzo zgadzam sie z ,,henieck" ze muszę wypowiedzieć się na ten temat.
Kilka miesięcy temu zdiagnozowano u mnie hassimoto ( autoimunologoiczne zapalenie tarczycy). Lekarz powiedzial ze nie ma innego wyjścia, tylko lekarstwa i to niestety do konca zycia. Takie rozwiązanie nie podobalo mi sie, wierzylam ze da sie cos zrobic wiec czekajac na wizyte u innego lekarza nie zaczelam zaleconej,,terapii ". Recepte nosze w portfelu na pamiątkę! .... I UDALO SIE!! po odstawieniu glutenu, hassimoto oposcilo mnie do tego stopnia ze juz 2 miesiace od rozpoczeciu tej diety, w czasie wizyty u kolejnego lekarza, nie zalecono brania lekarstw. Stwierdzono ze moj stan jest do obserwacji. W styczniu moje TSH było na poziomie 7.5, a dzisiaj (po 6 miesiacach) wynosi 2.5. Przeciwciala TPO zmniejszyły się z 530 na 270, a OB z 9 na 2. Jak wiecie przeciwciala dlugo utrzymuja sie w organizmie...
Zycze wiec wszytskim wytrwalosci w walce o zdrowie, nie wierzcie ze NIC sie nie da zrobic.


DAREK I EWA
Gość


2014-06-25 22:55
hassi
A czytałaś o powiązaniu hashimoto z przewlekłym zatruciem związkami rtęci (gromadzonymi przez wiele lat) ?


lisek
Gość


2014-06-26 08:24
A słyszałeś darek ze tą twoją retęć można podciągnąc nawet pod ból dużego palca u nogi. Idąc twoim głupim tokiem rozumowania to pieprzyki na ciele zejdą podczasz chelatacji.
 
[1] [2] >>

wszelkie uwagi i propozycje prosimy zgłaszać tutaj . Podziękowania dla http://opiniepl.pl -naszego partnera.

Porównaj ceny | Reklamuj się i zarabiaj | Excel training | Najszybszy darmowy hosting stron w sieci ! | farby annie sloan, farby do mebli |
szczeniaki sznaucer miniaturowy pieprz sól |

my-forum.pl 2007